49 dni do Timbuktu.

W ekspresowym zaprawdę tempie (pomijając nieliczne incydenta) przekroczyliśmy Bramę Sahary, wysoką na 2160 metrów n.p.m. przełęcz Tizi n’Tichka w łańcuchu Wysokiego Atlasu. W Mohamid pył jest wszędzie, znad pustyni zawiewa bezustannie ciepły wiaterek niosący też niestety tumany kurzu. Komputery w kafejce pamiętają jeszcze Króla Ćwieczka, ale wi-fi jest już pod każdą praktycznie strzechą, najczęściej wykonaną…
Czytaj dalej